PIECZARKOWE PLACUSZKI

250 g pieczarek
50 g cebuli
3 ząbki czosnku
50 g bułki tartej
1 jajo
1 pęczek natki pietruszki
2 płaskie łyżki stołowe mąki
1 łyżeczka oregano
100 ml oleju
0,5 łyżeczki soli
0,5 łyżeczki pieprzu czarnego mielonego


Pieczarki, cebulę i czosnek obrałam i drobno posiekałam. Na patelni ustawionej na najmniejszym palniku kuchenki gazowej rozgrzałam połowę oleju i przez 10 minut smażyłam je aż do odparowania wody. Całość doprawiłam solą i pieprzem i odstawiłam do przestygnięcia.

Przestudzony farsz wymieszałam z bułką tartą, mąką, jajkiem, oregano i posiekaną natką pietruszki i dokładnie wyrobiłam ciasto rękoma. Z powstałej masy formowałam małe płaskie placuszki (1 placek to 1 łyżka stołowa farszu) i na pozostałym oleju smażyłam na rumiano przez pięć minut z każdej strony, na patelni ustawionej na najmniejszym palniku kuchenki gazowej.

Placki te podaje się jako dodatek do gulaszu wołowego, ale że robić mi się go nie chciało, to zrobiłam tylko placki, zjadłam je bez niczego i... Nie najadłam się. Może gdyby podwoić proporcje? Bo bez gulaszu, choć pyszne, to ani ich pojadł, ani polizał.

Smacznego!